Biuro

Nic w naturze nie ginie. Nasza betonowa miejscówa przy trzypasmowej trasie daje uszom po garach. Darek podpisuje kartki dla Was a jest ich bagatela ! kilka stówek. Dziś rano ze względu na hałas nie wyściubił nawet nosa na trening. Nie mogło się lepiej złożyć w kontekście lokalizacji naszego tymczasowego biura. Szczęśliwie jest basen pod nosem gdzie nasz As może rozprostować kości.

– Filip, a mogę zamiast serduszek pod podpisem rysować uśmiech bo słabo mi te serca wychodzą ?
– Pewnie, rysuj co Ci wygodniej.

Zatem kochani, kto dostanie kartkę z serduszkiem… to no ten wiadomo.