Jutro w drogę

Na pożegnanie tegorocznego pobytu w południowej Kaliforni Darek spotkał się z tutejszymi Poliszamerikanejros. Większość z nich o naszym Ultra Darku nigdy nie słyszała. W związku z powyższym przemaglowali go pytaniami na wszystkie strony. Darek wyczerpująco i szczerze do bólu opowiadał o sobie. Wszystko na pełnym luzie. Było bardzo sympatycznie. Fajnie było się spotkać.

Popołudniem nie mogliśmy sobie odmówić pobrykania po lokalnych górach i pagórach.


Jutro  rano żegnamy się z Dominiką i Marcinem – naszymi cudownymi gospodarzami i spadamy do Doliny Smierci gdzie będziemy się smażyć już do samego startu.