Lekarze skazali go na śmierć

Dariusz Strychalski, niepełnosprawny biegacz z Łap ciągle podnosi sobie poprzeczkę. Stawia coraz trudniejsze wyzwania. Niedawno brał udział w I Maratonie Gór Stołowych. Gdybym nie biegał, siedziałbym bezczynnie w domu i godzinami wylegiwałbym się przed telewizorem. – zamyśla się Dariusz Strychalski. Szczupły, opalony, wysportowany. Normalny facet. Ma jednak sparaliżowaną prawą stronę ciała i problemy ze wzrokiem. Biega, bo chce mieć jakieś zajęcie. Ale tak naprawdę przez sport pokonuje samego siebie, przezwycięża własne słabości.

Czytaj więcej TU.